Obrazek

W 80 garów dookoła kuchni czyli facet wody nie przypali ;-)

Potrawy norweskie i nie tylko. Przepisy Forumowiczów. Produkty spożywcze, diety.

Moderator: Moderatorzy

ciupektv
Posty: 34
Rejestracja: czw sty 03, 2013 11:46 pm
Gender: None specified - None specified

Re: W 80 garów dookoła kuchni czyli facet wody nie przypali

Postautor: ciupektv » sob sty 12, 2013 10:01 pm

2ale2 pisze:Ja tylko lewa reka kroje :oops:
Dzieki ciupektv :ok: , czekam na filmik, a te zdjecia paczkow to mnie o slinotok przyprawily :lol: :wink: :ok:

Witam w klubie leworękich ;-)

Jeszcze mi sie jedna fotka przyplątała z czasów kiedy to jeszcze poniewierałem się po knajpach i zrobiłem w pracy pączki.Obrazek

Nie było jak ich szprycować nadzieniem więc je przekroiłem i posmarowałem he he.Nawiasem mówiąc odkryłem Amerykę że do smażenia pączków idealnie nadaje się WOK.Polecam kopiowanie mojego patentu bo po raz oszczędzamy na olejuponieważ budowa woka jest zwężona ku dołowi co daje dużą powierzchnię smażenia przy mniejszym zapotrzebowaniu na olej a po drugie olej u góry ma niższą temp. niż na dole co sprawia że pączki się tak nie palą

romanhoks
Posty: 1344
Rejestracja: śr mar 25, 2009 9:45 pm
Gender: None specified - None specified

Re: W 80 garów dookoła kuchni czyli facet wody nie przypali

Postautor: romanhoks » ndz sty 13, 2013 12:14 am

Oj co do nozy to i prawda.Jeszcze z czasow mieszkania w RFN moja droga polowa sobie kupowala.Dla mnie to byly kosmiczne ceny bo mialem 17 marek na godzine a noz kosztowal min 300marek.Teraz widac efekty kosy.We czwartek byly pyzy i modra kapusta z wolowinka .Oj brzuszek byl pelen. :lol: Teraz czekam cierpliwie na paczusie z nadzieniem.Bedzie wyzerka .Tylko potem :shock: waga to moj wrog.Lepiej nie wchodzic.Teraz musze dac troche luzu bo mamy pasztet do zjedzenia :ok: Zrobiony w piatek.No i oczywiscie jako ostatni gasze swiatlo w lodowce :mrgreen:

ciupektv
Posty: 34
Rejestracja: czw sty 03, 2013 11:46 pm
Gender: None specified - None specified

Re: W 80 garów dookoła kuchni czyli facet wody nie przypali

Postautor: ciupektv » ndz sty 13, 2013 10:13 pm

romanhoks pisze:Oj co do nozy to i prawda.Jeszcze z czasow mieszkania w RFN moja droga polowa sobie kupowala.Dla mnie to byly kosmiczne ceny bo mialem 17 marek na godzine a noz kosztowal min 300marek.Teraz widac efekty kosy.We czwartek byly pyzy i modra kapusta z wolowinka .Oj brzuszek byl pelen. :lol: Teraz czekam cierpliwie na paczusie z nadzieniem.Bedzie wyzerka .Tylko potem :shock: waga to moj wrog.Lepiej nie wchodzic.Teraz musze dac troche luzu bo mamy pasztet do zjedzenia :ok: Zrobiony w piatek.No i oczywiscie jako ostatni gasze swiatlo w lodowce :mrgreen:

Ja też ostatni gasiłem światło w lodówce,teraz jestem na diecie...104 kg nie jest powodem do dumy wiec trzeba się za siebie wziąc i to ostro...

ciupektv
Posty: 34
Rejestracja: czw sty 03, 2013 11:46 pm
Gender: None specified - None specified

Re: W 80 garów dookoła kuchni czyli facet wody nie przypali

Postautor: ciupektv » ndz sty 13, 2013 10:17 pm

A tak na marginesie to powiedzcie mi dobrzy ludzie,gdzie w Norwegii można kupić mięso w ilosciach i cenach hurtowych?
kogo bym nie pytał to odpowiada mi że tam po prostu nie ma takich w co mi się jakoś wierzyć nie chce.Jedyne co widziałem na własne oczy to w Bergen było cos ala Cash&Carry.Myslę że restauracje,hotele czy nawet sklepy gdzieś się muszą zaopatrywać w końcu...

marian_milo
Posty: 2138
Rejestracja: wt mar 08, 2011 7:46 pm
Gender: None specified - None specified

Re: W 80 garów dookoła kuchni czyli facet wody nie przypali

Postautor: marian_milo » ndz sty 13, 2013 10:29 pm

Najlepiej to chyba w Szwecji - wychodzi najtaniej...

ciupektv
Posty: 34
Rejestracja: czw sty 03, 2013 11:46 pm
Gender: None specified - None specified

Re: W 80 garów dookoła kuchni czyli facet wody nie przypali

Postautor: ciupektv » ndz sty 13, 2013 10:35 pm

marian_milo pisze:Najlepiej to chyba w Szwecji - wychodzi najtaniej...

Kurcze w Szwecji też mam kilkoro znajomych i też mi odpowiadali ze u nich nie bardzo jest gdzie kupić w hurcie.
Tutaj w UK to prawie jak w Polsce.Jadę do hurtowni raz na miesiąc-dwa kupuje mięsa na zapas i do zamrazarki,warzywa i owoce tak samo.raz na tydzień podjadę a że znają mnie to i ceny mam takie że chce się zaglądać...
{Powiedzcie jak szukać takich hurtowni w NO gdybym jeszcze jakimś cudem tam wylądował?

romanhoks
Posty: 1344
Rejestracja: śr mar 25, 2009 9:45 pm
Gender: None specified - None specified

Re: W 80 garów dookoła kuchni czyli facet wody nie przypali

Postautor: romanhoks » ndz sty 13, 2013 11:05 pm

ciupektv :mrgreen: chcialbym tyle miec :( Co do miesa to watpie abys oficjalnie gdzies kupil.

Awatar użytkownika
kkasia125
Posty: 5821
Rejestracja: śr lip 18, 2007 6:08 pm
Lokalizacja: Norge
Gender: None specified - None specified

Re: W 80 garów dookoła kuchni czyli facet wody nie przypali

Postautor: kkasia125 » ndz sty 13, 2013 11:15 pm

Przed era ropy, to bys co znalazl, ale teraz watpie :roll:
Når fortiden ringer - ikke svar. Den har ikke noe nytt å si.

ciupektv
Posty: 34
Rejestracja: czw sty 03, 2013 11:46 pm
Gender: None specified - None specified

Re: W 80 garów dookoła kuchni czyli facet wody nie przypali

Postautor: ciupektv » ndz sty 13, 2013 11:18 pm

romanhoks pisze:ciupektv :mrgreen: chcialbym tyle miec :(.

Ale czego?
Czyli pomysl na biznes import mięsa do NO? ;-)

ciupektv
Posty: 34
Rejestracja: czw sty 03, 2013 11:46 pm
Gender: None specified - None specified

Re: W 80 garów dookoła kuchni czyli facet wody nie przypali

Postautor: ciupektv » ndz sty 13, 2013 11:20 pm

kkasia125 pisze:Przed era ropy, to bys co znalazl, ale teraz watpie :roll:

To powiedzcie mi w takim badź razie jedna rzecz...
Pewnie nie brakuje w NO wszelkiego rodzaju indyjskich take away,kebab shopów itp...itd...
Gdzie oni się zaopatrują?Chyba nie w REMA 1000?

Awatar użytkownika
Anniken
Site Admin
Posty: 20743
Rejestracja: wt lut 27, 2007 1:27 pm
Lokalizacja: Vestlandet/FL
Gender: None specified - None specified
Kontaktowanie:

Re: W 80 garów dookoła kuchni czyli facet wody nie przypali

Postautor: Anniken » pn sty 14, 2013 12:09 am

ciupektv pisze:A tak na marginesie to powiedzcie mi dobrzy ludzie,gdzie w Norwegii można kupić mięso w ilosciach i cenach hurtowych?


Pobiegaj sobie po tych rezultatach:

http://www.kvasir.no/alle?q=kj%C3%B8tt% ... rtsiden.no


Tutaj jest cos a la wykaz, niektore maja podana strone www (hjemmeside), nie wszystkie podaja ceny, w niektorych produkty raczej niehurtowo paczkowane i przyplataly sie tam tez owoce i warzywa, ale zobacz, czy cos znajdziesz:

http://io.no/kj%C3%B8tt-og-kj%C3%B8ttvarer-engros

Trykk for å vise flere - Pokaz wiecej

frys - mrozone
fersk - swieze


Kiedy bedziesz szukal sam, to wpisuj w wyszukiwarke: kjøtt engros, kjøtt grossist, matvarer grossist
Obrazek

Awatar użytkownika
Grzes203
Admin
Posty: 2528
Rejestracja: sob sie 07, 2010 4:19 pm
Gender: None specified - None specified

Re: W 80 garów dookoła kuchni czyli facet wody nie przypali

Postautor: Grzes203 » pn sty 14, 2013 12:34 am

Tutaj struktura rynku jest zupelnie inna.
Jak sie zglosisz do duzej firmy i powiesz ze potrzebujesz kilkadziesiat kilogramow miesa miesiecznie to uslyszysz zebys sobie poszedl do sklepu, ewentualnie sprzedadza ale po cenach sklepowych.
Jest kilku duzych graczy na rynku spozywczym i oni zrzeszaja wszystkie mniejsze firmy i sklepy.
Nikt z zewnatrz nie jest w stanie kupic niczego w dobrej cenie jesli nie ma za plecami konsorcjum lub znajomosci.
W Norwegii hurt rozlicza sie w paletach a liczba (w przypadku miesa) 500 kg miesiecznie na nikim nie robi wrazenia.


Wróć do „KULINARIA”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: wuhuilin11 i 99 gości