Dzisiaj jest ndz gru 21, 2014 8:39 pm


Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
Post: czw lis 15, 2012 7:45 pm 

Rejestracja: śr mar 25, 2009 9:45 pm
Posty: 1030
eedviking abys tego slowa gowniarze jeszcze nie zalowal jak stanie ci auto i bedziesz musial zaplacic rachunek w najlepszym razie na pare tysiecy.Oczka szeroko otworzysz i powiesz ze ci gowniarze z forum teraz by sie przydali.Napisze ci tylko ze nie jednej rodzinie z Polski pomoglem za friko .Nie tylko ja .Z tego co wiem to koledzy po fachu tez.Dlaczego?Dlatego za wiemy ile kosztuje roboczogodzina w Norge i wiemy ile sie w Polsce zarabia.To ile sie tu zarabia to delikatnie mowiac z kolega CCC sprowadzilismy cie na ziemie .Moze i to prawda moze i nie. Nasze malpy i nas cyrk.Kto tu jest dlugooooo to wie co w trawie piszczy.Co do odpowiedzi na inne posty w sprawie partactwa.Mechanik samochodowy uczy sie do konca zycia i glupim umiera. Nie ma ludzi nieomylnych.Gdybysmy partaczyli to gwarantuje ze po kilku zepsutych autach szef powiedzial by nam HA DE.Dziwne wiec dlaczego stale oglaszaja sie ze chca Polakow do warsztatu.Wiem cos o tym.Moja firma dawno temu szukala mechanika i co no oczywiscie dostala 3 CV . Po rozmowach kwalifikacyjnych podziekowala.No i nic nie pozostalo jak podebrac od konkurencji.Norwega jest ciezko przekonac do naszych fachowcow jak nie ma ich w swojej firmie.Jak ma i jest zadowolony to i ty masz swiety spokoj i prace bez obaw ze cie zwolni.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: czw lis 15, 2012 7:57 pm 

Rejestracja: ndz sty 06, 2008 12:29 pm
Posty: 205
Lokalizacja: drammen
sam troche dlubam przy autkach i powiem wam jedna baaardzo wazna rzecz,
jesli po przyjezdzie do mechanika uslyszycie
ALE KTOS TO PANU.....
zawijajcie autko i jedzcie do innego fachowca,po pierwsze zaden ptak nie s... zalatwia sie do swojego gniazda
a najwiecej na zlodziei uwaza kto?
zlodziej,
a potem slychac,staralem sie bardzo ale ten poprzedni trak sknocil,ze nic sie nie da zrobic,
dobry fachura zawija rekawy i bez zbytnich komentarzy robi co potrzeba,
ot co


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: czw lis 15, 2012 8:01 pm 

Rejestracja: śr mar 25, 2009 9:45 pm
Posty: 1030
Sama prawda :ok:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: czw lis 15, 2012 9:15 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt paź 09, 2007 12:03 am
Posty: 6384
Pochwał: 1
romanhoks napisał(a):
eedviking abys tego slowa gowniarze jeszcze nie zalowal jak stanie ci auto i bedziesz musial zaplacic rachunek w najlepszym razie na pare tysiecy.Oczka szeroko otworzysz i powiesz ze ci gowniarze z forum teraz by sie przydali.Napisze ci tylko ze nie jednej rodzinie z Polski pomoglem za friko .Nie tylko ja .Z tego co wiem to koledzy po fachu tez.Dlaczego?Dlatego za wiemy ile kosztuje roboczogodzina w Norge i wiemy ile sie w Polsce zarabia..

nie rosmieszajcie mnie bo kolki dostalem
za darmo to najwyzej dzien dobry uslyszysz i nie piszcie o o roboczogodzinie bo to jeszcze bardziej smieszne
jak robicie fuchy to placicie podatek :lol:? wiec przestancie z ta roboczogodzina
a zeby robic dla Norwego to trzeba sie jeszcze z nimi dogadac wiec pewnie dla tego glownie dla rodakow


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: czw lis 15, 2012 9:32 pm 

Rejestracja: śr mar 25, 2009 9:45 pm
Posty: 1030
Nie wiesz to nie pisz :twisted:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: czw lis 15, 2012 10:52 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt paź 09, 2007 12:03 am
Posty: 6384
Pochwał: 1
romanhoks napisał(a):
Nie wiesz to nie pisz :twisted:

pisze bo fantazjuje co? :lol:
niech sie zglosza ci co im mechanik pomogl za darmo
ba niech namiary, numer telefonu do niego dadza
kurcze taki numer miec to skarb


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: pt lis 16, 2012 10:03 am 

Rejestracja: wt mar 08, 2011 7:46 pm
Posty: 2138
Mi pomógł jeden. Kilka razy. I nie było żadnego problemu, żeby do niego zadzwonić z trasy i dopytać, co można prowizorycznie naprawić.
Drugi mi pomógł parę razy przez telefon, doradził, gdy Norwegowi auta naprawiałem.
Chcesz namiary? To gadaj z ludźmi normalnie, bez odgórnych pretensji, to sami się z Tobą zaprzyjaźnią.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: pt lis 16, 2012 11:42 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt paź 09, 2007 12:03 am
Posty: 6384
Pochwał: 1
tu nie chodzi o zadne odgorne pretensje
tu chodzi o pisanie jacy to mechanicy sa swietni i wspaniali, ba dobroczynni wrecz
ze za darmo naprawiaja auta i nigdy sie niemyla i nic sami nie zepsuja :lol:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: pt lis 16, 2012 11:58 am 

Rejestracja: sob lip 07, 2012 8:13 pm
Posty: 58
Lokalizacja: Sandefjord, Vestfold
KARRRAMBA napisał(a):
tu nie chodzi o zadne odgorne pretensje
tu chodzi o pisanie jacy to mechanicy sa swietni i wspaniali, ba dobroczynni wrecz
ze za darmo naprawiaja auta i nigdy sie niemyla i nic sami nie zepsuja :lol:

Karrramba, z całym szacunkiem ale nie czytasz co inni piszą... Dla przypomnienia przytoczę tu swoją wypowiedź

YaSIu napisał(a):
...
za doskonałego się nie uważam, wiem że brakuje mi duuuuużo do doskonałości i również popełniam błędy (bo kto ich nie popełnia??),
...


Sam też wielokrotnie robiłem coś za darmo ale to było dla DOBRYCH znajomych, przyjaciół itp itd...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: pt lis 16, 2012 12:21 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt paź 09, 2007 12:03 am
Posty: 6384
Pochwał: 1
ja pisze o tym co mnie spotkalo u mechanikow zarowno w pl jak i no
wiesz ja sie na mechanice super nie znam, a jak jeszcze kolejny mechanik mi takie teksty puszcza ze mi zepsuli auto a on naprawi to sie po prostu boje co on zrobi i ile sobie zazyczy
ja nie pisze o ludziach z forum, ze ten jest taki czy inny ja pisze o mechanikach w swiecie realnym
a co do pomagania przyjaciolom to ja tez pomagam moim, rodzinie itd
ja nie oczekuje pomocy za darmo ja oczekuje rzetelnosci tak samo jak mechanik oczekuje tego np od lekarza do ktorego nie chodzi codziennie i ma tylko jego nazwisko i taki ktos mu ma wyciac wyrostek na przyklad
to przeciez chcialbym polegac na takim lekarzu w 100 procentach prawda?
a co do telefonow to do dzis mnie krew zalewa
raz stwierdzili ze musze wymienic cos w aucie za 1000 zl pozniej stwierdzili ze znalezli tanszy zamiennik i ze bedzie ok , chcociaz za niego jak pamietam zaplacilem chyba z 600zl nie pamietam dobrze i ta wspaniala czesc padla po miesiacu, bylem u innego mechanika, ktory wogole wykryl cos wogole innego i wymienil mi czesc, ktora wogole nie byla zepsuta (dobrze ze kupilem uzywana bo nowa chyba ponad 2000 tysiace zlotych) i w koncu znalazl jak dalej auto nie dzialalo ze to w koncu ten zamiennik padl
okazalo sie ze wcale nie musialem miec zamiennika, ze ta czesc sie regeneruje i dostaje sie na nia 100 procentowa gwarancje producenta, wkurzony zadzwonilem do pierwszego warsztatu spytac sie co zrobili z moja "zepsuta" czescia i dlaczego nie wiedzieli ze czesc sie regeneruje uslyszalem ze nie maja czasu na pogaduszki
a o tej czesci ze sie regeneruje to sam na google znalazlem a warsztat byl duzy i bardzo dziwne dla mnie ze niby o tym nie wiedzieli
mam takich historii sporo


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: pt lis 16, 2012 1:29 pm 
Site Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 27, 2007 1:27 pm
Posty: 19069
Lokalizacja: Vestlandet/FL
KARRRAMBA napisał(a):
ja pisze o tym co mnie spotkalo u mechanikow zarowno w pl jak i no

Bo to tak najczesciej jest, ze wyrabia sie opinie na podstawie wlasnych doswiadczen.
Ja na podstawie swoich doswiadczen to do polskich mechanikow mam respect max, a do norweskich... mniejszy :wink:

Tak na bazie doswiadczen kilkudziesieciu lat.

Pierwszy raz szczeka mi opadla wiele lat temu na to, jakie talenty posiadaja, kiedy w wieku nastoletnim jechalam odpicowana na wycieczke ze swoim chlopakiem (dlubal przy samochodach non stop) fiatem 125. Poszedl pas klinowy i uslyszalam cos pieknego: "Dzidzia, zdejmuj ponczoche bo potrzebuje" :lol:
I dojechalismy na ponczochach do warsztatu.

Innym razem z kolei, tuz przed powrotem do Norge, w samo popoludnie sylwestrowe weszlam do sklepu po fajerwerki, a w tym czasie jakis sprytny zlodziej wlamal sie i probowal podprowadzic auto. Roztrzaskal mi stacyjke. Nie zdazyl, ale ja nie moglam wlozyc kluczyka do stacyjki czy przekrecic, juz nie pamietam, w kazdym razie bylam u...a w samego sylwestra. I wtedy moj brat poprosil o pomoc mechanika... ale tez takiego, co trudnil sie uruchamianiem cudzych aut. Miasteczko male, wszyscy sie znaja i wiedza o talentach sasiada. Facet siedzial na mrozie przez kilka godzin i naprawial. Najpierw chcial mi pokazac, jak moge startowac srubokretem, ale zadrzalam i powiedzial "ok, bedzie na kluczyk, bedzie sie palila kontrolka abs, ale nie martw sie, bo abs bedzie dzialal, a w Norwegii jedz do warsztatu i wylacza Ci te kontrolke."
Nic nie chcial za to, sila wcisnelam mu butelke akurat zakupionego szampana.

Jechalam sobie spokojnie z dzieciakiem do Norge, zadnych problemow, autko szlo jak kula, ale za to w warsztacie w Norge nigdy nie doszli do tego, dlaczego ta kontrolka sie pali i jak ja wylaczyc. Podlaczali mi auto do komputerow X razy i za kazdym razem kasowali za "roboczogodziny" jak za zboze, a i tak nie znalezli i jezdzilam z ta palaca sie kontrolka do konca swiata :lol:
Za to krotko po kazdej wizycie w markowym warsztacie w Norge szlo mi w aucie cos innego, jak na zamowienie :twisted:
Sporo jeszcze bylo innych wydarzen, m.in. wymiana lampy w kierunkowskazie w warsztacie w Polsce i chlopaki nic za to nie chcieli, itepe. Tak ze ja na podstawie swoich doswiadczen to patrze w polskich mechanikow jak w obrazek, powaznie.

W Stanach tez sa sprytni i nie drapia sie po glowie, znaja sie. Jedynie probuja wcisnac rozne dodatkowe "niezbedniki" podczas wymiany oleju. Na poczatku oskubali mnie kilka razy. Teraz sie wycwanilam, podjezdzam z mina cara rosyjskiego i szczekam "Olej prosze i nic innego" i mam spokoj :wink:

_________________
Obrazek
http://www.forum-norwegia.pl
Nie odpowiadam na pw w temacie pracy i życia w Norge. Zapraszamy do pisania na forum.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: pt lis 16, 2012 2:10 pm 

Rejestracja: pt wrz 28, 2012 5:04 pm
Posty: 76
Bo teraz w większości są wymieniacze. Też kilka razy wolałem coś wymienić niż regenerować. Pozatym nowe auta trochę są innych materiałów więc albo nie zawsze jest to opłacalne albo szybkie w naprawie. Mechanik ale dobry wytłumaczy co i jak czy warto czy nie. Są zamienniki dobre np cena 2 razy niższa bo logo marki nie ma a są zamieniki które dosłownie sypią się w rękach. Dobra regeneracją też kosztuje często więcej niż dobry zamiennik. A tania regeneracją to na tanich częściach często wymienione tylko rzeczy mocno zużyte a te mniej zostaja a i tak przecież klijent przyjedzie. Jest jeszcze temat uzywanych są sprawne i są najtańszym rozwiązaniem ale za to gwarancji na dłużej brak. Ja zawsze kalkulule pod znajomego i sugeruje uczciwe rozwiązanie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna


               
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group