Drogie FORUMOWICZKI :)

Spotkania i imprezy w Norwegii, Poznajmy się w realu, Kolacja dla dwojga...

Moderator: Moderatorzy

malinka66
Posty: 1415
Rejestracja: śr lut 28, 2007 6:14 pm
Pochwal: 1

Post autor: malinka66 » sob mar 31, 2007 12:25 pm

Nasturcja pisze: A wszelkie owoce morza i rybki zawsze trafiaja w sprawne meskie dlonie i nie powiem, radzi sobie z nimi doskonale ;)
Robi pyszna grzybowa i przerozne pasty wloskie.
I zoladki Nasturcja,i zoladki! :)

wnuczka.rzeźnika
Posty: 5662
Rejestracja: śr lut 28, 2007 5:00 pm

Post autor: wnuczka.rzeźnika » sob mar 31, 2007 1:54 pm

W dzisiejszych czasach w Polsce , często mężczyzna musi się zająć pracami domowymi bo jego partnerka ma pracę a on nie ma .

Niektórzy panowie znoszą to z godnością i się odnajdują w tej sytuacji , są też tacy którzy mają z tego powodu stres ...i wpadają w nałogi.

Moim zdaniem sprawy domowe i sprawy pracy powinny być równo podzielone między kobietę i mężczyznę.

U mnie w tej chwili jest tak , że to ja zajmuje się wszystkim w domu , po prostu tak nam się życie ułożyło ... ale ja nie mam z tym problemu :D .

Awatar użytkownika
Izunia
Cybermajster
Posty: 717
Rejestracja: śr lut 28, 2007 5:27 pm

Post autor: Izunia » sob mar 31, 2007 5:40 pm

Chyba jestem przyzwyczajona do podzialu obowiazkow, bo i w domu rodzinnym ojciec czasem zlapal za miotle :) Druga sprawa co to za facet ktory nawet pralki nie potrafi wlaczyc :wink: Dla mnie rybcia jak chce "pracowac" w domu to czemu nie... pytanie tylko czy czulby sie spelniony :roll:
Obrazek

moniha
Posty: 805
Rejestracja: śr lut 28, 2007 8:40 pm
Lokalizacja: czarodziejska gora

Post autor: moniha » sob mar 31, 2007 8:02 pm

Moj M. mowi, ze bez problemu zajmowalby sie domem.
Teraz jest tak, ze On pracuje, a ja zajmuje sie Jaga, gotuje( juz nie lubie, M. jest w tym o niebo lepszy :lol: ), sprzatam(mam wrazenie, ze non stop-te porozdeptywane paluszki, wylane soki, zabawki, ksiazki :roll: )
Ale jezeli tylko znalazlabym prace, ktora pozwolilaby nam zyc tak, jak zyjemy teraz lub lepiej, to z przyjemnoscia bym sie zamienila.
Nie bawi mnie bycie kura domowa :roll: :lol:
Przeszlosc chce sztukmistrz zobaczyc,
wpatrujac sie w przyszlosc ciemna.
Z ust Jego, w otchlan dwoch swiatow, zew plynie:
"Ogniu - pojdz za mna"

forum norwegia

barthez81
Posty: 91
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:58 am
Kontakt:

Post autor: barthez81 » wt kwie 03, 2007 10:11 am

malinka66 pisze:a Ty musisz myslec przez 24 godziny na dobe...Tak na marginesie,czy jestes"do wziecia"? :wink:
Fakt zgodzę się z tymi 24h "myślenia" i dlatego wlaśnie szanuję pracę kobiet które prowadzą dom i jeśli slyszę jak faceci mówią "a siedzi w domu i nic nie robi" (o żonie) to patrzę z politowaniem na takiego gościa... Niech się zamieni na miesiąc i "nic nie robi tylko siedzi w domu" :lol:

Malinka co do drugiego to ciiii, mialo wyglądać na zwyky temat :P a ty mnie rozgryzaś że kreuje siebie na dobry towar :twisted:

Atre
Posty: 1422
Rejestracja: ndz mar 04, 2007 1:04 pm

Post autor: Atre » wt kwie 03, 2007 10:59 am

barthez81 pisze:
malinka66 pisze:a Ty musisz myslec przez 24 godziny na dobe...Tak na marginesie,czy jestes"do wziecia"? :wink:
Fakt zgodzę się z tymi 24h "myślenia" i dlatego wlaśnie szanuję pracę kobiet które prowadzą dom i jeśli slyszę jak faceci mówią "a siedzi w domu i nic nie robi" (o żonie) to patrzę z politowaniem na takiego gościa... Niech się zamieni na miesiąc i "nic nie robi tylko siedzi w domu" :lol:

Malinka co do drugiego to ciiii, mialo wyglądać na zwyky temat :P a ty mnie rozgryzaś że kreuje siebie na dobry towar :twisted:

Reklama najwazniejsza :wink: a noz sie znajdzie jakas chetna :)

wnuczka.rzeźnika
Posty: 5662
Rejestracja: śr lut 28, 2007 5:00 pm

Post autor: wnuczka.rzeźnika » pt kwie 06, 2007 7:48 pm

barthez81 pisze:
Fakt zgodzę się z tymi 24h "myślenia" i dlatego wlaśnie szanuję pracę kobiet które prowadzą dom i jeśli slyszę jak faceci mówią "a siedzi w domu i nic nie robi" (o żonie) to patrzę z politowaniem na takiego gościa... Niech się zamieni na miesiąc i "nic nie robi tylko siedzi w domu" :lol:
Tak mówią Ci faceci , którzy nic w domu nie robią i nie maja pojęcia ile pracy kobiety w tym domu wykonują żeby pan i władca był zadowolony . :evil: :evil: :evil:

Awatar użytkownika
Nasturcja
Posty: 1226
Rejestracja: śr lut 28, 2007 5:03 pm
Pochwal: 1
Kontakt:

Post autor: Nasturcja » pt kwie 06, 2007 8:03 pm

Mnie osobiscie najbardziej wkurza codzienny scenariusz obiadowy
zeby byl na czasie (sezonowo znaczy sie dostosowany)
adekawatny do apetytu i gabarytow
no i najwazniejsze urozmaicony
staje przed lodowka i powtarzam codzienna mantre,
znowu nie mam sie w co ubrac :wink:

Ale tez nie znam Pana ktory sobie z takim dylematem zywieniowym radzi
bez wsparcia sugestywnego :wink:
tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej...


forum norwegia
praca norwegia

barthez81
Posty: 91
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:58 am
Kontakt:

Post autor: barthez81 » śr kwie 11, 2007 12:01 pm

malgosia22 pisze:
barthez81 pisze:
Fakt zgodzę się z tymi 24h "myślenia" i dlatego wlaśnie szanuję pracę kobiet które prowadzą dom i jeśli slyszę jak faceci mówią "a siedzi w domu i nic nie robi" (o żonie) to patrzę z politowaniem na takiego gościa... Niech się zamieni na miesiąc i "nic nie robi tylko siedzi w domu" :lol:
Tak mówią Ci faceci , którzy nic w domu nie robią i nie maja pojęcia ile pracy kobiety w tym domu wykonują żeby pan i władca był zadowolony . :evil: :evil: :evil:
Mam nadzieję że mialaś na mysli slowa "panów" które ja cytowalem a nie które ja napisalem... :roll:

wnuczka.rzeźnika
Posty: 5662
Rejestracja: śr lut 28, 2007 5:00 pm

Post autor: wnuczka.rzeźnika » śr kwie 11, 2007 12:23 pm

Barthez przecież sens Twojej wypowiedzi był jasny .
Zrozumiałam , ze Ty nie pochwalasz takich zachowań niektórych mężczyzn.... i tylko cytujesz ich słowa. :D

natalka
Posty: 1013
Rejestracja: pt maja 04, 2007 9:42 am

Post autor: natalka » sob maja 05, 2007 10:08 am

A mój M nawet ostatnio okna mył!, może i z przerażenia, że jestem na końcu ciążowej drogi i co by mi nie przyszło wychylać się z parapetów, ale grunt, że mył!I to całkiem ładnie umył, bez zastrzerzeń! :D Biegał z drabiną wokół domu i się wczuwał w sprzątanie. Miło :D Poza tym w weekendy zdarza mu się pobiegać z odkurzaczem i codziennie zmywa naczynia, jeżeli ja nie jestem w stanie. Flink chłopak! i ciągle mi mówi" usiądż, połóż się, bo znów cię będą nogi bolały". Gotować nie gotuje, bo ja jestem teraz w domku, więc z braku laku coś upichcę. Zresztą uwielbiam kuchcić i piec ciacha czy faworki, ale jak jest wze mną jakaś awaria, to nie ma problemu i M też coś przyrządzi. Zakupy też lubię ja robić, ale jak nie mogę, to świetnie sobie z tym radzi. Hmm, tyle wieków po ślubie, a ja ciągle jestem w nim taka zakochana... :D Ale jak go tu nie kochać i nie szaleć? :D :D :D

ODPOWIEDZ